Marzec był u nas o 3°C cieplejszy niż średnia – czy to już klimat czy jeszcze pogoda?

327 wyświetleń 4 odpowiedzi
K
kinga.krol (0 pkt)
Prowadzę własne notatki pogodowe od 4 lat (temperatura min/max każdego dnia) i w marcu tego roku wyszło mi, że średnia miesięczna była 3,2°C wyższa niż moja 4-letnia średnia dla marca. Wiem, że 4 lata to za mało na klimatologię, ale kiedy w ogóle anomalia przestaje być pogodą, a staje się sygnałem klimatycznym? Gdzie jest ta granica czasowa?
P
Paulina Jankowska (0 pkt)
Dokładnie to samo pytanie zadawałem sobie po trzech latach własnych pomiarów – i odpowiedź, którą w końcu znalazłem, jest trochę rozczarowująca: WMO (Światowa Organizacja Meteorologiczna) przyjęła 30 lat jako standard okresu referencyjnego właśnie dlatego, że krótsze serie są zbyt podatne na naturalne oscylacje jak ENSO czy NAO. Twoje 4 lata to świetny materiał do śledzenia lokalnych trendów, ale statystycznie jeden ciepły marzec w tak krótkiej serii może być czystym przypadkiem.
B
Barbara Witkowska (0 pkt)
Czy porównywałeś swoje wyniki z danymi stacji IMGW dla najbliższego posterunku? Ciekawi mnie, czy Twoja anomalia +3,2°C pokrywa się z oficjalnymi danymi, bo to by wykluczyło lokalne czynniki – np. zmiany w otoczeniu termometru, rozbudowa sąsiedztwa albo efekt miejskiej wyspy ciepła.
R
Rafał Krawczyk (0 pkt)
Trochę bym polemizował z podejściem '30 lat to minimum' – to prawda dla definiowania klimatu, ale sygnał klimatyczny można dostrzec wcześniej, jeśli anomalia jest spójna przestrzennie. Jeśli marzec był ciepły nie tylko u Ciebie, ale w całej Polsce i Europie Środkowej, to już jest coś więcej niż lokalna pogoda, nawet bez 30-letniej serii u Ciebie w ogródku.
A
anna_mazur (0 pkt)
Warto też wiedzieć, że obecna 30-letnia norma to lata 1991–2020 i ona już wbudowuje w siebie ocieplenie klimatyczne – przez co anomalie liczone względem niej są paradoksalnie mniejsze niż gdybyśmy porównywali do normy 1961–1990. Twoje osobiste 4-letnie średnie mogą więc przeszacowywać anomalię, bo Twoje 'normalne' lata referencyjne same w sobie były już cieplejsze od wieloletnich norm.