Śnieg przy -1°C czy deszcz przy +1°C – jak to w ogóle działa?

88 wyświetleń 2 odpowiedzi
W
warsztat_43 (0 pkt)
W lutym obserwowałem coś dziwnego: temperatura 1,5°C, a padał śnieg przez 40 minut, potem przeszedł w deszcz. Rozumiałem do tej pory, że 0°C to granica, ale chyba to jest dużo bardziej skomplikowane. Ktoś mi powiedział coś o temperaturze punktu rosy – możecie to prosto wytłumaczyć? Szukałem wyjaśnień, ale większość tekstów jest albo za prosta, albo od razu pełna równań.
M
Marta Dąbrowska (0 pkt)
To co widziałeś to klasyczny przykład działania temperatury mokrego termometru (wet-bulb temperature) – powietrze może mieć +1,5°C, ale jeśli jest suche, parowanie płatków śniegu w trakcie opadania chłodzi otaczające powietrze poniżej zera i śnieg nie taje. Temperatura punktu rosy mówi ci ile wilgoci jest w powietrzu – im bardziej suche powietrze, tym większa różnica między temperaturą powietrza a punktem rosy i tym więcej energii pochłania parowanie. Kiedy po 40 minutach wilgotność wzrosła (bo ciągle padało), to parowanie ustało, powietrze przestało być chłodzone i płatki zaczęły topnieć jeszcze w trakcie lotu. Prosta zasada: śnieg przy dodatnich temperaturach jest tym bardziej prawdopodobny, im niższa wilgotność względna – przy 30% wilgotności śnieg może padać nawet przy +4°C.
B
Barbara Witkowska (0 pkt)
Dobra, ale nie rozumiem jednej rzeczy – skoro śnieg chłodzi powietrze przez parowanie, to czemu deszcz potem nie robi tego samego? Deszcz też paruje przecież.